Wiedziałam, że zakochałam się w kimś z 1 a, bo mnie tam ciągnęło. Jednak nie wiedziałam w kim jestem zakochana. Wpierw myślałam, że jest nim "Duda". Jednak myliłam się. Codziennie tak sobie wmawiałam, że to on, że aż się w nim zauroczyłam. jednak dyskoteka wszystko odmieniła. Rozmawiając z dudą czy nawet kiedy mnie podnosił nic nie czułam tak jakbym go w ogóle nie znała [ bo nie znałam ale to szczegół] a przecież do tej 1 a aż mnie coś ciągnęło. Zdałam sobie sprawę, że to nie był on. To właśnie na tej piątkowej dyskotece dowiedziałam się całej prawdy.. Tańcząc z nim wolnego... Czułam jak serce przyspieszyło i było coraz głośniej i głośniej. Dobrze, że go nie usłyszał. otem tańcząc z nim po raz kolejny myślałam, że serce wyjdzie mi z gardła i zabije go za to, że nie może z nim być. Tak bardzo tego chciało. Przynajmniej przez chwileczkę. Jednak to było nierealne. Chociaż ze mną tańczył to wiem, że on mnie tylko lubi. I nigdy nie będziemy razem. Chociaż mam na ustach uśmiech to w sercu nosze ból. I nie wiem czemu, tak cholernie mi na nim zależy. Nie wiem dlaczego moje serce i ja razem z nim szaleję na jego widok. Teraz ono na pewno nie odpuści. Naprawdę, naprawdę ono i ja KOCHAMY go.. <3

